Załoga Słomianych Kapeluszy - Początek
Luffy, przyszły kapitan załogi rozpoczął swą podróż w beczce. W ten sposób poznał Coby’ego, swojego pierwszego przyjaciela. Później dowiedział się o przetrzymywanym na placu egzekucyjnym Zoro. Od razu postanowił, iż dołączy go do swej „załogi”. Tak też się i stało. Następnie na podstawie trochę niepewnej umowy przyłączyła się do nich Nami – pani nawigator. Załoga już „istniała”, ale tylko w sensie czysto teoretycznym. Wszak ani statku( jakaś łódka) ani o zgrozo flagi pirackiej. Przy okazji następnego dobrego uczynku.
poznali młodego kłamcę, Usoppa, co się szybko okazało bardzo utalentowanego młodego człowieka. Co więcej świetnego strzelca. Dzięki poświęceniu całęj paczki, załoga otrzymała swój pierwszy statek karawelę – Going Merry. Marzenie Luffy’ego powoli zaczynało się spełniać. Sam narysował flagę piracką, lecz była ona mocno nie doskonała. W tym momencie nie banalnymi umiejętnościami artystycznymi wykazał się Usopp, malując przepiękną flagę piracką.
Piracka Flaga
Prosta jak konstrukcja cepa. Typowa czaszka piracka z symbolem Słomianych czyli nieodzownym słomianym kapeluszem.
Statki
Jak do tej pory Słomiane Kapelusze pływały na dwóch statkach.
Pierwszym był Going Merry, który dostali w podzięce za ich pomoc i ofiarność od panienki Kayi.
Nie było to może coś wielkiego, ale lepsze niż łódeczka, którą na początku Luffy, Zoro, Nami dysponowali..w.Na tym statku znajdowały się dwa zasadnicze „miejsca”.
Pierwsze to główka wysunięta najbardziej w stronę morza – ulubione miejsce Luffy;ego.
Drugie to hodowla pomarańczy Nami.
Statek ten bardzo wiele przeżył. Poczynając od wygłupów naszych bohaterów, pokarmie Wapola, ostrzałach kończąc na skokach w Skypiei. Służył im przez całe 4 sagi aż do 312 odcinka, kiedy to w wyniku niemożliwych do naprawienia „rań” musieli się z nim rozstać.
Moment rozstania jest bardzo wzruszający. Pada lekki śnieg. Luffy jako kapitan podpala statek. Ekipa patrząc na statek przypomina sobie momenty poznawania…, wspólnie spędzone na nim chwile. Prawie wszyscy płaczą. Żegnają się nie jak z przedmiotem, ale jak prawdziwym przyjacielem… Na końcu tej sceny, stek Merry do nich przemawia, dziękując za wszystko…
Później pojawia się nowy statek – Thousand? Sunny Go („ Tysiąc wyruszających słońc” ) Statek ten jest dziełem Franky’ego i poniekąd GC, którzy mu pomagali. Jest to o wiele większy statek, wspanialszy, powala rozmachem. Są w nim nawet takie szczegóły jak Sala do ćwiczeń na „bocianim gnieździe” ( To tylko tak z nazwy bowiem, wygląda to jak mały budyneczek) czy ogromne akwarium. Na środku jest wyłożona nawet trawa! To jednak nic. Statek ten ma ukrytych wiele bajerów, które się uruchamia włączając odpowiednie kanały, których są od 0 -3. Dodatkowo posiada też i inne bajery jak np Caup De Burst.
Wszystko oczywiście wymyślone przez Franky’ego. Całe dzieło jest nad wyraz prezentacyjne. Niczym statek dla przyszłego króla piratów.
Jak do tej pory Sunny Go określane pieszczotliwie - Lion chan lub Lionek, ( Nazwa od ogromnej przedniej części, wyglądającej jak głowa lwa) towarzyszył naszej paczce tylko przez jedną sagą ( Na upartego to jeszcze jeden filer).
Załoga
UWAGA! POD KAŻDĄ SYGNĄ ARTYKUŁ!:)
Siła Załogi
Członkowie załogi Luffy’ego to niesamowicie oryginalne osobistości. Do tego wszyscy mają swój własny list gończy. Załoga składa się z 9 osób.
Luffy – posiadacz mocy Gomu Gomu.
Zoro – świetny szermierz walczący stylem Santouryuu.
Usopp – Geniusz majsterklepka, Strzelec wyborowy.
Nami – bardzo mądra dziewczyna, perfekcjonista w przewidywaniu pogody, wykorzystująca warunki atmosferyczne na swoją stronę.
Sanji – obdarzony „mocarnym kopem”, nawet lepszym niż sławny Zeff.
Chopper - użytkownik Hito Hito, i własnego panaceum – groźny przeciwnik ( a po mordzie wcale nie widać) Może się zmienić w ogromną bestię.
Robin – , obdarzona mocą Han Hana.
Franky – cyborg wyposażony w wszelką broń palno-jajcarską.
Brook - szermierz i do tego kościotrup.
Jak widać. Każde z nich potrafi walczyć. Za dwie osoby jest wyznaczona nagroda ponad 100 mln co jest nie lada osiągnięciem w pirackiej karierze. Wreszcie kapitan wart 300 mln, tyle co Schichibukai. Żeby tego było mało w załodze jest 4 użytkowników diabelskiego owocu – kojarzącym się z niebanalną siłą. Co więcej wszyscy potrafią podnieść swą wartość bojową. Nie stoją w miejscu, a ciągle się rozwijają, zaskakując nowymi umiejętnościami, technikami. Bez problemu przebili się przez Grand Line, pokonali dwóch Schichibukai, zmierzają na Nowy Świat. Siła tej załogi jest ogromna. Z pewnością będą pokonywać coraz to silniejszych przeciwników, aż wszyscy spełnią swe marzenia, a Luffy zostanie królem piratów.
Autor: Komimasa
Korekta: Atsu
Sygny Słomianych: rObot
|